20. Dzień 5. czerwca 2020

Serce Jezusa, hojne dla wszystkich, którzy Cię wzywają, zmiłuj się nad nami.
Słowo Życia:
«Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest synem Dawida? Wszak sam Dawid mówi mocą Ducha Świętego: „Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę Twoich nieprzyjaciół pod stopy Twoje”. Sam Dawid nazywa Go Panem, jakże więc jest tylko jego synem?» A liczny tłum chętnie Go słuchał. (Mk 12, 37)
Ks. Mateusz:
„Nic większego niż miłość Przebitego nas w życiu i śmierci nie spotkało i nie spotka, a wszystkie słowa są wobec tej rzeczywistości za małe i „w rzeczywistości” (tej, wobec tej) pozostajemy niemi” .[1] W Sercu Jezusa objawiła się hojność Boga wobec człowieka: „skandal miłosierdzia”, „Bóg dobry aż tak!” W sakramencie pokuty i pojednania miłosierny Bóg odpuszcza wszystkie grzechy każdemu kto żałuje i postanawia poprawę!  „Wszystkie” i „każdemu” – Bóg hojny i bogaty w miłosierdzie!
[1] Por. J. Szymik, Theologia Benedicta, t. II, s. 220.
 
Marek:
Człowiek, który nadmiernie kocha bogactwo, jest człowiekiem upadłym, dokonuje bowiem złej wymiany – mógłby mieć Niebo dzięki swojej hojności, a ma tylko ziemię pod swoimi nogami.
W prawdziwej przyjaźni serca wzrastają i splatają się ze sobą – dwa serca, które tworzą jedno, obdarzone wspólną myślą i hojnością. Są bardziej gotowe, aby stracić niż zgrzeszyć – z miłości do Chrystusa.
Gdy człowiek w sposób nieuporządkowany kocha bogactwo, śmierć będzie dla niego bardzo bolesna.
Ma bowiem wszystko, dla czego żyje, a nic dla czego miałby umierać.
Przy śmierci stanie się żebrakiem, gdyż nie będzie miał nic, co mógłby ze sobą zabrać.
Czy raduje się moje serce w dawaniu?
Św. Małgorzata Alacoque: Ustawicznie dążyłam do tego, by ciało obciążać praktykami pokutnymi i pracą, i rzeczywiście czyniłam to, na ile pozwalały mi siły. Im więcej cierpiałam, tym słodszy był mi ogień Jego miłości. Rozpaliła ona we mnie potrójne pragnienie – cierpienia, kochania i przyjmowania Go w Komunii świętej, a w końcu pragnienie śmierci, by się z Nim zjednoczyć.
Św. Faustyna Kowalska: Za każdym razem, jak się zbliżasz do spowiedzi świętej, zanurzaj się cała w Moim miłosierdziu z wielką ufnością, abym mógł zlać na duszę twoją hojność swej łaski. Kiedy się zbliżasz do spowiedzi, wiedz o tym, że Ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w duszy. (Dz 1602)
Zadanie rekolekcyjne:
Przyjdź na Eucharystię pierwszopiątkową i wynagradzaj! Odmów litanię do Najświętszego Serca Jezusa.
Ćwiczenie dodatkowe:
Pomyśl o potrzebach ludzi w trudnej sytuacji materialnej – chorych i cierpiących. Wesprzyj dowolne dzieło miłosierdzia.