21. Dzień 6. czerwca 2020

Serce Jezusa, źródło życia i świętości, zmiłuj się nad nami.
Słowo Życia:
„«Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie».” (Mk 12, 43-44)
Ks. Mateusz:
Przebity bok Jezusa stał się dla nas źródłem życia – „z Jego przebitego boku wypłynęła krew i woda, i tam wzięły początek sakramenty Kościoła, aby wszyscy ludzie pociągnięci do otwartego Serca Zbawiciela, z radością czerpali ze źródeł zbawienia”
[1].
Sakramenty skutecznie udzielają łaski – życia.

Spowiedź przywraca nas ze stanu grzechu śmiertelnego do życia w łasce.

Jezus oddał wszystko, abyśmy mieli życie. Z Jego śmierci nasze życie.

Wzrastanie w świętości to ciągłe oddawanie wszystkiego, by zyskiwać wszystko.

„Solo Dios basta”.

[1] Prefacja o Najświętszym Sercu Pana Jezusa.

Marek:
Bardzo często myślimy o świętości jako rzeczy nadzwyczajnej – widzeniu mistycznym czy wzniosłej modlitwie. Być świętym to jednak postępować pięknie, nie zaś mieć wyłącznie twarz anioła.
Wielu ludzi nienawidzi wszystkich bogatych, a kocha tylko biednych – taka pycha rujnuje serce człowieka.
Człowiek staje się tym, co kocha – kochając złoto, stanie się jak złoto – twarde i zimne.
Im więcej nabywamy, tym bardziej cierpimy, gdyż we własnych oczach zawsze będziemy biedni.
Skarby duchowe wymieniamy bowiem na zyski materialne, podobnie jak Judasz sprzedał swego Pana za trzydzieści srebrników i sam odciął się od źródła życia.
Dlatego świętość karmi się rozeznawaniem naszych myśli, uczuć i pragnień – czy są zgodne z prawem Bożym. A jakiej ja dokonuje wymiany?
Św. Małgorzata Alacoque: Gdy pewnego razu dałam się ponieść mojej próżności i opowiadałam o sobie samej, Pan skarcił mnie w słowach: – Cóż poradzisz sama od siebie, będąc prochem i popiołem, żebyś się mogła przechwalać? Nie masz niczego od siebie jak tylko nicość. Nie powinnaś tracić z przed oczu swojej nędzy […] abyś na skutek obfitości moich łask nie miała o sobie fałszywego wyobrażenia.
Św. Faustyna Kowalska: Te dwa promienie oznaczają krew i wodę. Blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia dusze; czerwony promień oznacza krew, która jest życiem dusz…
Te dwa promienie wyszły z wnętrzności miłosierdzia Mojego wówczas, kiedy konające serce Moje zostało włócznią otwarte na krzyżu. (Dz 299)
Zadanie rekolekcyjne:
Odmów litanię do Najświętszego Serca Jezusa.
Ćwiczenie dodatkowe:
Pomódl się za ludzi bogatych, aby Bóg obdarzył ich serca radością dzielenia się i pokojem.